User Generated Content
17 luty, 2008
Ostatnio wszyscy się zastanawiają czy zawartość np. Digg’a to User-Generated Content (1, 2 a zwłaszcza 3)? Niektórzy twierdzą, że “nie” inni trochę błądzą szukając jakiegoś potwierdzenia, że jednak “tak”. A przecież temat przerobiono kilkadziesiąt lat temu, bo właśnie wtedy artyści tacy jak Andy Warhol (tak, tak - ten puszki z zupą Campbell) doprowadzili tę długą debatę do kulminacyjnego punktu i dzisiaj tam powinniśmy wrócić jeśli chcemy zrobić kiedykolwiek koleny krok.
Kiedy pojawiła się fotografią wielu krytyków uważało, że nie jest to pełnoprawna forma sztuki, gdyż fotograf nic nie tworzy a jedynie mechanicznie powiela fragment rzeczywistości. Dziś gdy fotografia ma już silną i ugruntowaną pozycję, ten przykład nie dla wszystkich okaże się pobudzający do myślenia - sięgniemy więc po coś mocniejszego.
Wyobraźmy sobie malarza, który maluje swój obraz na drewnianej płycie (notabene - wciąż wielu malarzy preferuje płyty ponad płótno). Drugą drewnianą płytę dzierży w ręku. Na obie z nich nanosi pędzlem farbę, miesza ją i rozprowadza wedle własnego uznania. Pierwszą płyta nazywamy “obrazem”, a druga “paletą”. Ten przykład powinien pobudzić do myślenia w dużo ciekawszym kierunku. Czytaj tekst »

Z powodzeniem uruchamiają duże i złożone serwisy internetowe. Na blogach piszą teksty czytane przez dorosłych do porannej kawy. Uruchamiają przedsięwzięcia komercyjne o milionowych dochodach. Czy w końcu - od najmłodszych lat - sami tworzą i administrują swoim wizerunkiem traktowanych jak firmowy brand, realizując kariery jako artyści czy nawet specjaliści z wąskich dziedzin. Czyli o tym jak dzieci i nastolatki opanowują świat.
Ale czym naprawdę są te wybory gdy, jak słusznie zauważył Tom Curry, Demokrata nie różni się wiele od Demokratki? Niezależnie od tego czy mówimy jedynie o wewnętrznej walce Lewego Skrzydła czy o rzeczywistej możliwości awansu do najwyższego stanowiska w państwie - pojedynek ten pozostanie dla mnie starciem czarnoskórego mężczyzny z białą kobietą. A dokładnie walką dwóch wielkich uprzedzeń, z którymi zmaga się nie tylko Ameryka.
Przy okazji organizacji
Jesteś w stanie napisać całkiem rozsądny tekst w zaskakująco dużej liczbie dziedzin. Prawdopodobnie w kilku z nich przy odrobinie uporu byłbyś w stanie prowadzić blog ekspercki lub nawet przy jeszcze większym uporze i szczypcie literackiego talentu napisać książkę. Jest tylko jeden warunek. Dostęp do Internetu.
Dominik Kaznowski przywołał